Alfabet Pamięci 
 Ziemi Radomskiej

 Sarkofag Czachowskiego
Losy jego doczesnych szczątków są odzwierciedleniem historii Polski. Dyonizy Czachowski, pułkownik Powstania Styczniowego, poległ w potyczce z oddziałem kozackim 6 listopada 1863 roku pod Jaworem Soleckim. Rosjanie tak byli dumni ze zwycięstwa nad „Krwawym Starcem", że odebrali jego zwłoki rodzinie i w triumfalnym pochodzie przewieźli je do Radomia. Tu wystawione na widok publiczny miały być dowodem ich potęgi i przestrogą dla powstańców. Rodzinie udało się wykupić zwłoki. Postawiono jednak warunki. Pochówek miał odbyć się na małym cmentarzyku w Bukównie niedaleko Wyśmierzyc, bez jakiejkolwiek mszy, bez świadków i w asyście Kozaków pilnujących dotrzymania warunków. Na koniec zakazano oznaczenia grobu pułkownika. Rodzina warunki spełniła, ale po jakimś czasie na mogile pojawił się kamień z wyrytym napisem „Czachowski". W roku 1917 ufundowano nagrobek z krzyżem. Problem pojawił się w 1933 roku, kiedy powołano komitet przeniesienia prochów pułkownika z cmentarza w Bukownie do Radomia. Okazało się, że nagrobek nie został postawiony na grobie, ale w innym miejscu, a jedyny ślad po miejscu spoczynku Czachowskiego, kamień z jego nazwiskiem, wmurowano w podstawę krzyża. Poszukiwania właściwego miejsca spoczynku trwały cały rok. Na podstawie rozmów ze świadkami i poszukiwań w terenie ustalono miejsce pochówku, a specjalna komisja złożona z lekarzy orzekła w 1936 roku, że znaleziono grób Czachowskiego. Uroczystość przeniesienia zwłok odbyła się 28 października 1938 roku. Miedzianą trumnę z prochami pułkownika umieszczono w mauzoleum wybudowanym przy kościele św. Katarzyny. Nie spoczywały tam jednak długo. Wiosną 1940 roku Niemcy kazali rozebrać mauzoleum. W tym samym czasie zdemontowano również pomnik Czynu Legionowego i Grób Nieznanego Żołnierza. Trumnę z prochami ukryto w podziemiach kościoła tak skutecznie, że odnaleziono je dopiero podczas remontu 6 października 1979 roku. 22 marca 1981 roku odbyła się uroczystość wydobycia prochów pułkownika i złożenia ich w przygotowanym w lewej nawie kościoła św. Katarzyny sarkofagu. 29 stycznia 2005 roku uczestnicy pierwszej rekonstrukcji historycznej walk powstania styczniowego w Muzeum Wsi Radomskiej po mszy świętej złożyli kwiaty na grobie bohatera Ziemi Radomskiej, pułkownika Dyonizego Czachowskiego.
opr.:JACEK LOMBARSKI

Mauzoleum w Karolinie
Upamiętnia nazwiska mężczyzn rozstrzelanych 18 marca 1942 roku przez hitlerowców w Karolinie. Za pretekst posłużyło okupantowi zabójstwo przez nieznanych sprawców Józefa Jaagera, syna kolonisty niemieckiego z Karolina, żołnierza Wehrmachtu, przebywającego w rodzinnych stronach na urlopie. Ofiary wyselekcjonowały władze okupacyjne na podstawie list sporządzonych przy współudziale niemieckich kolonistów. Większość rozstrzelanych stanowiły osoby powiązane z organizacjami konspiracyjnymi: Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej i Narodowej Organizacji Wojskowej. Egzekucję nad zbiorową mogiłą, wykopaną pod przymusem przez starszych wiekiem mieszkańców Karolina, poprzedziły tortury usiłujące wymusić zeznania. Po zakończeniu wojny, na zbiorowej mogile umiejscowiono krzyż drewniany a następnie betonowe, postawione staraniem Społecznego Komitetu Budowy Pomnika w Karolinie. W roku 1954, po utworzeniu powiatu zwoleńskiego, w jego działalność angażowali się: Paweł Kwaśnik - prezes ZP ZBo-WiD w Zwoleniu, Józef Markowski -przew. GRN w Sycynie, Stefan Szczepaniak, Mieczysław Gładysz, Władysław Wach, Bogna i Witold Grabowscy oraz Helena Konarska (wywodzili się z rodzin zamordowanych). W1975 roku doprowadzili oni do usytuowania przy alejce prowadzącej do miejsca kaźni pamiątkowego kamienia o wadze ponad 20 ton, w którym wyryto napis: MIEJSCE UŚWIĘCONE KRWIĄ POLAKÓW POLEGŁYCH Z RĄK HITLEROWCÓW W DNIU 18 03 1942.
Społeczny Komitet Budowy Pomnika w Karolinie zapowiedział wybudowanie w miejscu kaźni Mauzoleum-Mogiły w Karolinie. Zamysł został zrealizowany we wrześniu 1997 roku. Do zbiorowej mogiły prowadzi brama w murku. Na jego frontonie widnieją nazwy miejscowości z nazwiskami ich mieszkańców rozstrzelanych w Karolinie. Z prawej strony znajduje się figurka Matki Boskiej Bolesnej a nad mogiłą góruje drewniany krzyż.
Otwarcie Mauzoleum zostało połączone z upamiętnieniem bohaterstwa żołnierzy września 1939 roku. Została też wydana monografia pt. „Stu za jednego", przedstawiająca tło pacyfikacji dokonanych w tym dniu w Karolinie i pobliskim Kazanowie. Straciło w nich życie ponad stu polskich patriotów. Patronat nad Mauzoleum-Mogiłą przyjęła szkoła w pobliskim Sydole, która obrała za swego patrona mjr. Mariana Bąka, kierownika tej placówki oświatowej, rozstrzelanego w| Karolinie 18 marca 1942 roku. Był on komendantem placówki AK w Zwoleniu. Uczniowie Publicznego Gimnazjum w Sydole sprawują ten patronat do dzisiaj. Na 65 rocznicę przygotowali patriotyczny program słowno-muzyczny i zaciągnęli w Karolinie honorową wartę.
(k)